SKS Start Łódź

O projekcie

PROJEKT DZIUPLA to nazwa naszego najświeższego projektu infrastrukturalnego. To coś, czego do tej pory w polskiej piłce klubowej nie było - mianowicie prawdziwy, autentyczny i wzruszający REMONT PARKIETU w naszej klubowej hali, którą od dzisiaj będziemy na potrzeby marketingowe nazywać dziuplą. To powiew świeżości w skostniałym świecie futbolowym - podczas gdy wszyscy zwracają uwagę na takie pospolite rzeczy jak stoły do teqballa, maszyny pokroju footbonauty, profesjonalne reboundery, my wskakujemy nie w XXI, ale od razu w XXII wiek. Pragniemy, chcemy, dołożymy wszelkich starań, by w klubie mieć RÓWNY PARKIET. Wybaczcie nadużywanie caps locka, ale jesteśmy tak podekscytowani wizją urzeczywistnienia tych śmiałych wizji, że chcemy po prostu wykrzyczeć nasze plany światu. To będzie w Starcie prawdziwa nowość - ostatnie kilka zimowych sezonów spędziliśmy na gierkach w hali, podczas których połowę boiska zakrywaliśmy wiadrami, materacami i innymi przyborami, które mogły zamaskować niedoróbki nawierzchni. Nie będziemy kłamać ani podkolorozy... podkoloro... Ubarwiać naszej opowieści. Jeden z nas na tych wyszczerbionych panelach naderwał więzadła boczne, gdy po śnieżycy przeciekający dach zafundował nam tzw. matę poślizgową na lewym skrzydle. Zupełnie serio - dzięki naszej dziupli dźwignęliśmy się po trzech sezonach na ostatnim miejscu w A-klasie. Mimo fatalnych warunków, spędziliśmy tam praktycznie całą lockdownową zimę. Pracowaliśmy wytrwale, co zaowocowało przebiciem na przestrzeni jednej rundy wyników z ostatnich dwóch sezonów. Ba, w tym sezonie nieśmiało spoglądamy na podium naszej Serie A - i to też zasługa pracy wykonanej w dziupli, ale przede wszystkim charakteru, jakiego nabraliśmy nosząc wiadra z wodą po tych rozklekotanych parkietach. Nie chcemy wiele - chcemy po prostu uszczelnić dach i wyremontować parkiet, żeby zimą nie bujać się po wynajmowanych halach w całym mieście, tylko raz jeszcze zamknąć się na własnym obiekcie i tam spędzić przygotowania.

O klubie

SKS Start Łódź to klub założony w 1953, bla, bla, bla. Najważniejsze informacje o nas znajdują się na Wikipedii, bo paradoksalnie - naprawdę jesteśmy klubem ze sporymi tradycjami. Kiedyś przegraliśmy o punkt walkę o awans do Ekstraklasy, wychowali się u nas Marcin Zając, Agwan Papikyan, trenowali nas lub u nas Marek Dziuba, Wojciech Łazarek, Radosław Mroczkowski, Mirosław Bulzacki. Zawsze byliśmy klubem, gdzie chociaż na moment przygasała nasza łódzka święta wojna - bo szatnię dzielili najtwardsi kibice z obu stron miasta. Leżymy w samym sercu Bałut, słynnej lub też niesławnej dzielnicy i od pół wieku staramy się stanowić punkt, który każdy Bałuciorz może nazwać swoim domem. Tak, trenowali u nas Żelek Żyżyński i Marcin Gortat, ten Żelek i ten Gortat. Spore tradycje. Doskonała lokalizacja, bo Bałuty kocha się z całym dobrodziejstwem inwentarza, czyli również z jedynym piłkarskim stricte bałuckim klubem. No i próby odbudowy dawnej potęgi - staramy się znaleźć sobie miejsce na sportowej mapie Łodzi pomiędzy wielkimi potęgami, komercyjnymi szkółkami i komputerami z zainstalowanym Fortnitem.

Zgłoś swój projekt
i dołącz do konkursu!

Zgłoś projekt

Dodatkowe informacje

Tak już w skrócie: - remont przeciekającego dachu nad halą - remont parkietu w hali Nasz klub dysponuje główną halą, gdzie trenuje kilka zespołów sekcji koszykarskiej oraz najmłodsi piłkarze. Niestety, seniorska sekcja piłki nożnej oraz juniorzy starsi są rzucani po całym mieście, ponieważ ich "dom", czyli mała hala, został praktycznie zalany, a parkiet nadaje się wyłącznie do utylizacji.

W kategorii "Infrastrukturalne"

Wszystkie projekty

W kategorii "Wszystkie"

Wszystkie projekty
Puchar 1000 goli